Hybrydy po raz pierwszy

0 Comments
Umalowane paznokcie - LUBIĘ TO.
Długi czas schnięcia, mała trwałość, odbite ślady... tego już nie lubię.
Zgromadziłam całkiem pokaźną kolekcję lakierów, jednak wcześniej wymienione wady skutecznie zniechęciły mnie w końcu do malowania paznokci. Nie malowałam ich chyba dobry rok. Skutek tego dla mnie był... marny. Zaczęłam je skubać. Okropieństwo. Trzeba było coś z tym zrobić... Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami zdecydowałam się na mani hybrydowy. Ale po przeanalizowaniu cen w salonach stwierdziłam, że co ja się będę "prosić" kogoś - sama sobie zrobię (a przy okazji mamie). Tu nastąpiła faza na czytanie o firmach, porównywanie cen i ogólny zawrót głowy. Ceny lakierów hybrydowych wahają się od kilku do ponad stu złotych, ja zdecydowałam się na wariant "cena/jakość", czyli dobra jakość w przystępnej cenie. Padło na firmę Cosmetics Zone i tak na ich allegro zamówiłam wszystkie niezbędne rzeczy, oprócz lampy. Tą kupiłam najtańszą u innego sprzedawcy.

Kupione rzeczy:
Lampa UV 36W
3x Lakier hybrydowy
Baza
Top
Cleaner
Aceton
Waciki bezpyłowe
Oliwka zapachowa
Blok polerski

Całość wyniosła mnie ok. 200 zł. W sam raz na prezent na dzień dziecka. ;)

Tutaj kilka fotek z akcji rozpakowywania:






Pazurki już zrobione, ale się nie pochwalę - nie wyszły bardzo równo. I tak jestem zadowolona, tylko muszę poćwiczyć. Niestety nie wiem co źle zrobiłam, ale są matowe. Pewnie coś z cleanerem, muszę doczytać. Teraz jestem ciekawa ile mi wytrzymają.

Ale główny efekt osiągnięty - gdy na nie patrzę od razu odechciewa mi się skubać. :)


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.